Fotorelacja z Wernisażu Portretów Alpinistów Polskich

W hołdzie polskim himalaistom

Był wspaniałym człowiekiem, dobrym mężem i ojcem i cudownym przyjacielem. Miał wielkie wyrzuty sumienia, kiedy kolejny raz nas opuszczał, by zdobywać szczyty, ale z drugiej strony nie umiał bez tego żyć. Miał cel i musiał go osiągnąć– wspominała Jerzego Kukuczkę jego żona Celina, która była jednym z gości wernisażu prac Piotra Jakubczaka „Portrety alpinistów i himalaistów polskich”, który odbył się w minioną sobotę w kompleksie Zagroń – Istebna (tam też prace te – na stałe - są eksponowane).

Obok portretu Jerzego Kukuczki artysta-malarz upamiętnił innych, nieżyjących już himalaistów, jak Wandę Rutkiewicz, Macieja Berbekę czy Eugeniusza Chrobaka. Ale są też wizerunki jak najbardziej żyjących i nadal bardzo aktywnych polskich wspinaczy, by wymienić tu chociażby Ryszarda Pawłowskiego, Andrzeja Zawadę, Krzysztofa Wielickiego czy Adama Bieleckiego.

Gdy polscy himalaiści zdobywają kolejne szczyty i odnoszą światowe sukcesy nie zawsze w mediach znajdziemy o tym informacje, nie są one jakoś eksponowane, chociaż oczywiście nie jest to też sztywną regułą – powiedział twórca obrazów. Natomiast nieodmiennie ich nazwiska trafiają na czołówki gazet i paski telewizyjnych serwisów informacyjnych dopiero wówczas, gdy przydarzy się nieszczęście, gdy nie wracają z jakiejś wyprawy. Wpadłem na pomysł, by światowej klasy polskich himalaistów uhonorować portretami po prostu za ich sukcesy i osiągnięcia, a nie za to, że ktoś zginął lub nie. Idea bardzo spodobała się panu Leszkowi Łazarczykowi, właścicielowi Zagronia w Istebnej, który stał się mecenasem ekspozycji od początku do końca – wyjaśnił ideę kolekcji obrazów Piotr Jakubczak.

Wśród gości wernisażu pojawił się Jan Kawulok reprezentujący Marszałka Województwa Śląskiego Mirosława Sekułę. Gratuluję inicjatywy i realizacji pomysłu – powiedział. To chyba jedyna w Polce kolekcja obrazów o takiej tematyce, która stanie się kolejnym elementem promocji naszego regionu, tym bardziej, że najwybitniejszy z nich – Jerzy Kukuczka - urodził się w Katowicach, a wywodzi się właśnie z Istebnej.

Życzenia i gratulacje z okazji otwarcia wystawy przesłała też (w postaci wideoklipu) europosłanka Małgorzata Handzlik.

Przeglądając biografie sportretowanych himalaistów zwraca uwagę jedna rzecz. Większość z nich, to ludzie mający wykształcenie wyższe: np. doktor nauk chemicznych, doktor inżynierii chemicznej, inżynier chemik, fizjoterapeuta, elektronik, psycholog, geograf, ekonomistka, inżynier elektryk, inżynier budownictwa... To jednoznacznie sugeruje, że uprawianie tego sportu (pasji) na światowym poziomie wymaga – oprócz żelaznego zdrowia i kondycji – także pewnych predyspozycji psychicznych i intelektualnych. To także ludzie z pomysłami. Warto wiedzieć, że np. Artur Hajzer wraz z Januszem Majerem założyli i wykreowali dwie świetnie rozpoznawalne marki ze sprzętem turystycznym Alpinus oraz HiMountain.

Wernisaż cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Przybyło na niego ponad 100 osób. Wśród gości, oprócz wspomnianej Celiny Kukuczki, można było spotkać Piotra Pustelnika, Ryszarda Pawłowskiego czy Artura Małka. Funkcję gospodarza pełnił oczywiście artysta-malarz Piotr Jakubczak oraz Leszek Łazarczyk.

Maciej Rzońca

Wróć